baner20lecie22092017

 

 

 

Obiecywane przez rząd i prezydenta Andrzeja Dudę rozwiązania pomagające Frankowiczom do dzisiaj nie zostały zrealizowane. Tysiące rodzin żyją w strachu przed przyszłością z kredytami znaczący przewyższającymi swoją wartość. Czy Ci ludzie mogą jeszcze liczyć na sprawiedliwość i co prawo jest w stanie zrobić by pomóc im znaleźć rozwiązanie w tej kłopotliwej sytuacji. W środę w Północnej Izbie Gospodarczej odbędzie się spotkanie organizowane przez firmę Gryf Profesjonaliści. Sylwester Kasprzewski, prawnik, będzie udzielać porad przedsiębiorcom mającym kredyty we Frankach.


Sytuacja jest poważna, bo i problem – mimo mijających lat – nie został rozwiązany. Stąd inicjatywa by w Północnej Izbie Gospodarczej zorganizować spotkanie doradcze dla przedsiębiorców borykających się z problemami kredytów we Frankach Szwajcarskich: - Problem dotyczy zarówno konsumentów jak i osób prowadzących działalność gospodarczą. Warto pamiętać, że przedsiębiorcy, , zawierali umowy kredytowe, nabywając za uzyskane środki nieruchomości, czasem na potrzeby prowadzonej działalności gospodarczej (finansowanie budowy lokalu, hali czy innej inwestycji), ale często też – jako konsumenci - na nabycie mieszkań czy domów w celu zaspokojenia własnych potrzeb. Ci przedsiębiorcy to byli w większości ludzie, którzy wykonywali osobiście działalności gospodarczą, ewentualnie zatrudniali 2-3 osoby. Takie osoby często prowadzą małe firmy budowlane, zakłady usługowe, a zatem są to osoby, które codzienną ciężką pracą zarabiały na utrzymanie siebie, rodziny i przy pomocy kredytu chciały spełnić marzenie o posiadaniu własnego domu czy mieszkania. Osoby te bardzo boleśnie odczuły, jak wygląda współpraca z bankami – mówi Sylwester Kasprzewski, radca prawny, Gryf Profesjonaliści. - W najtrudniejszej sytuacji są te osoby, które za środki pochodzące z kredytu nabywały lokale czy towary w celu wykorzystania ich w prowadzonej działalności gospodarczej. W porównaniu do konsumentów, osoby te tracą znaczną ilość argumentów, które można podnosić w sporach z bankami. Jest to skutek uchwalonych przepisów kodeksu cywilnego, które dużo szerszy zakres ochrony przewidują dla konsumentów. Dlatego uważam, że osoby te boleśniej odczuwają skutki zawartych umów – dodaje specjalista. 

- Winę częściową za powstałą sytuację ponoszą też instytucje państwowe. Proszę zobaczyć – kiedy kurs franka szedł w dół, a ludzie biorący kredyty w latach 2004-2005 płacili coraz niższe raty, Rada Polityki Pieniężnej podnosiła stopy procentowe, przez co kredyty złotowe były o wiele droższe od tych pseudowalutowych. Nic dziwnego, że bankom zależało na sprzedaży takich kredytów, a kredytobiorcy zapewniani przez pracowników banków o niewielkim ryzyku decydowali się na skorzystanie z przedstawionej tańszej oferty. Dopiero dzisiejsza skala problemu pokazuje nam, jak bardzo nierozważne było działanie banków, które przecież już w 2007 r. wiedziały o załamaniu na rynku kredytów hipotecznych w USA, skali istniejącego problemu z tymi kredytami i możliwych skutkach dla sytuacji na światowych rynkach finansowych – mówi Sylwester Kasprzewski.

Spotkanie "Co zrobić z kredytem we frankach?" odbędzie się w Północnej Izbie Gospodarczej w Szczecinie już w najbliższą środę. Zapraszamy!