banerrejs09072018

 

Wielkie świętowanie miało miejsce w środę, były balony, muzyka i zdrowe przekąski i napoje. Jakże miałoby być inaczej w miejscu, które od roku uczy mieszkańców Szczecina, że zdrowy tryb życia to nie tylko aktywność fizyczna, ale przede wszystkim dobrze zbilansowana dieta dobrana indywidualnie do naszego organizmu. Rzesza Fit-klubowiczów rośnie, są wśród nich także przedsiębiorcy z Północnej Izby Gospodarczej. Zapytaliśmy jakie plany na ten niezwykły klub sportowo-żywieniowy na ten rok.

Czas szybko leci – jeszcze nie tak dawno na portalu Północnej Izby Gospodarczej opisywaliśmy powstanie nowego, dość nietypowego klubu na napie miasta – w środę FIT Club świętował pierwszy rok istnienia. Jest to miejsce nietypowe, bo nie jest to ani siłownia ani typowe gabinety dietetyczne. Trenerzy podjęli wyzwanie i stworzyli miejsce, które ludzkim organizmem zajmuje się holistycznie. Od troski o zdrowe żywienie po ułożenie planu treningowego kompatybilnego do celów i stylu życia: - To był dynamiczny, ale i bardzo intensywny czas. W ramach realizowanego przez nas „Projektu zdrowie” zgubiliśmy w sumie ponad 288 kilogramów tkanki tłuszczowej w ciele, a to równowartość ponad 140 kostek smalcu. W tym roku ponownie realizujemy ten program, bo jest to pomysł, który mobilizuje do działania i jest bardzo edukacyjny. Co do pozyskiwania klientów, jesteśmy zadowoleni. Fit Club to miejsce kameralne, tętniące pozytywną energią. Wspólnie dbamy o sylwetkę, bawimy się podczas zajęć i działamy, dzięki czemu klubowicze chętniej rekomendują nas swoim najbliższym – mówi Emilia Ochęcka. Nie oznacza to jednak, że Fit Club jest miejscem elitarnym. Przyjść może każdy mieszkaniec Szczecina, który jest zmobilizowany, zdeterminowany i gotowy do zmian w swoim życiu. – Sukces podzieliliśmy sobie w następujący sposób: 80% to zdrowe i zbilansowane odżywianie, a 20% to aktywność fizyczna. Staramy się podchodzić do każdego indywidualnie. W klubie prowadzimy warsztaty odżywiania , grupową aktywność fizyczną, wieczorki saunowe i wieczorki piękna i urody. – dodaje Emilia Ochęcka.

Specjaliści przyznają, że często zdarzają się osoby, które przychodzą tylko po dietę albo tylko poćwiczyć: - Wtedy tłumaczymy, że dieta to nie jest dobry sposób i radzimy zmianę nawyków żywieniowych, które mają stać się naszym stylem życia. Tym, którzy przyszli poćwiczyć radziliśmy jak uzupełnić aktywność fizyczną o dobre nawyki. Kluczowym elementem w kształtowaniu sylwetki jest również sen i regeneracja organizmu – dodaje Małgorzata Hoffmann. Klubowiczów z miesiąca na miesiąc przybywa.

Eksperci z Fit Clubu nazywają siebie „trenerami odżywiania”. To dość ciekawe połączenie kompetencji: - Skupiamy się na zbilansowanym odżywianiu organizmu. Nie jesteśmy typowymi dietetykami, choć takie tytuły posiadamy. Unikamy rozpisywania na kartce jakichkolwiek diet talerzowych . Najważniejsza jest racjonalność i uczenie zdrowych nawyków, które wejdą naszym podopiecznym w krew. Diety często są traktowane jako kara albo jako coś co trzeba przeżyć przez tydzień lub miesiąc. Musimy zrozumieć, że to co jemy ma wpływ nie tylko na naszą sylwetkę, ale przede wszystkim na nasze zdrowie. Wiele osób po osiągnięciu rezultatu za pomocą diet rozpisanych na kartce, wraca do starych nawyków, a potem znowu mają problemy z wagą i ze zdrowiem. Staramy się więc być edukatorami – mówi Małgorzata Hoffmann.

Pierwszy rok udanej działalności Fit Clubu przy ul. Tkackiej udowadnia, że jest w Szczecinie miejsce, które łączy w sobie troskę o zdrowe, zbilansowane odżywianie i aktywność fizyczną i nie jest sieciówką. Zachęcamy wszystkich przedsiębiorców do troski o swoje zdrowie, bo to również poprawia samopoczucie i jakość życia. Fit Club jest członkiem Północnej Izby Gospodarczej.


paprykarz

DANA 1100x250 v219414