Puste Galerie Handlowe, na parkingu przed „Biedronką” hula wiatr, a na bulwarach i na Jasnych Błoniach mnóstwo spacerowiczów. Tak wyglądała pierwsza wolna od handlu niedziela. Do naszej redakcji docierają sygnały o patologicznych sytuacjach np. w osiedlowych sklepach, o czym napiszemy później. Teraz kilka zdań o handlu przygranicznym, który w niedziele rozkwita. W miejscowościach położonych przy polsko-niemieckiej granicy ogromny ruch, ale pierwszy raz od dawna to Polacy wybierają się na zakupy do Niemiec, a nie Niemcy do Polski.

Nie da się ukryć, że ograniczenie, a w konsekwencji późniejsza likwidacja handlu w niedzielę to jedna z najbardziej kontrowersyjnych  i najszerzej dyskutowanych zmian wprowadzanych przez Rząd Prawa i Sprawiedliwości. Polacy przyzwyczaili się, że centrum naszego rozrywkowego życia to galeria handlowa zapominając często o tym, że w dyskontach też są ludzie, którzy chcieliby mieć więcej wolnego czasu. Z drugiej strony w dyskursie nie brakuje głosów, że nikt nikogo do pracy w niedzielę nie zmusza i też jest to prawda. Pierwsza wolna niedziela niektórym przebiegała dość nietypowo, w domu, na spacerze. Inni jednak na siłę szukali miejsc w którym można byłoby zrobić zakupy.

Najciekawiej wyglądała sytuacja na pograniczu polsko-niemieckim. Ruch od rana był ogromny, a liczba Polaków zdecydowanie większa niż zwykle. Niemieckie Netto w niedzielę przeżywało prawdziwe oblężenie: – Lubię jeździć na wycieczki, tutaj jest bardzo przyjemnie, zrobiłem zakupy i rząd zachęcił mnie do poszerzania turystycznych horyzontów, jak będzie trzeba to będę do Niemiec przyjeżdżać co niedzielę – śmieje się Pan Irek. – Polak w każdej sytuacji musi dać sobie radę. Mieszkamy cztery kilometry od granicy więc można po świeży chlebek i po bułeczki przyjechać. Słyszałem dzisiaj głosy Niemców tutaj, że są zawiedzeni, że nie będą mogli przyjechać na zakupy do Kaskady w niedzielę, bo dla nich tylko duże sklepy były atrakcją, a nie targowiska czy dyskonty – dodaje Pan Piotr. – Jest dużo Polaków, nawet Pani na kasie w Netto była dzisiaj Polką i powiedziała nam, że dostała dyspozycję, żeby przyjść dzisiaj do pracy, bo będzie na pewno dużo Polaków. Byłem dzisiaj na zakupach, czego brakowało to się uzupełniło. Trochę drożej, ale i więcej produktów – dodaje inny mieszkaniec.

11 marca to ustawowo pierwsza wolna niedziela handlowa w Polsce. Każdego miesiąca będzie można zrobić zakupy tylko w dwie niedziele. W roku 2019 będzie to tylko jedna niedziela, a od 2020 roku żadna. Sondaże pokazują, że Polacy są zwolennikami ograniczeń, ale zainteresowanie dyskontami niemieckimi pokazuje zupełnie coś innego…

ceopunkt27042018

konsultacjelean27042018

pfp27042018a

 

banerek