Od 21 do 24 listopada w Szczecinie odbywają się Dni Współpracy Polsko-Niemieckiej organizowane przez jednostki podległe Gminie Miasto Szczecin. Współpraca transgraniczna przedsiębiorców jest bardzo ważna, a nasza instytucja od wielu lat zajmuje się aktywizacją zachodniopomorskich firm w tym temacie. Z Prezesem Północnej Izby Gospodarczej Jarosławem Tarczyńskim rozmawia Michał Kaczmarek.

Północna Izba Gospodarcza od lat zajmuje się animowaniem współpracy firm z Polski i z Niemiec. Warto o tym wspomnieć w tym tygodniu gdyż rozpoczynają się organizowane przez miasto Dni Współpracy Polsko-Niemieckiej.

Wspieramy szeroką inicjatywę współpracy transgranicznej i sami aktywnie się w ten temat angażujemy. Jestem po wielu rozmowach z instytucjami i po stronie polskiej i niemieckiej i mogę uchylić rąbka tajemnicy, że na maj szykujemy bardzo duże wydarzenie na którym pojawią się przedsiębiorcy  z regionów przygranicznych i firmy zrzeszone w Północnej Izbie Gospodarczej. Spotkanie to będzie mieć charakter poznawczy, bo uważam, że nie wiemy wiele na temat firm, które działają tak naprawdę obok nas. Integracja może być początkiem bardzo owocnej współpracy. Wiem, że jest szerokie zainteresowanie strony niemieckiej by poznawać polskie firmy, nawet jeżeli nie mają one wielkich tradycji i dopiero rozwijają swoją działalność.

 

Panie Prezesie, od czego zależy dobra współpraca transgraniczna?

Znamy przykłady firm polskich, które z sukcesem weszły rynek niemiecki i odwrotnie – inwestorzy z Niemiec bardzo chętnie widzą Polskę jako przestrzeń do ekspansji. To także kwestia chęci uzyskania pewnego efektu synergii, możemy mieć pod ręką dostawców, kooperantów – ta bliskość powoduje, że aspekty ekonomiczne się zacierają i możliwości współpracy są bardzo szerokie. Musimy nabrać więcej zaufania do siebie, przełamywać stereotypy, pokonywać bariery językowe, te elementy uważam za istotne by współpraca transgraniczna mogła pełniej zaistnieć.

 

Czy Szczecin dobrze wykorzystuje potencjał swojego położenia jeżeli chodzi o współpracę z partnerami z Niemiec? Co można jeszcze poprawić?

Uważam, że z naszego potencjału można czerpać zdecydowanie więcej. To jest początek naszej drogi. Szczecin kiedyś był metropolią, wszystkie szlaki logistyczne, kolejowe i transportowe za czasów niemieckich przebiegały właśnie przez nasz teren. To oznacza, że stać nas na więcej, ale z jakiegoś powodu wciąż stoimy z boku. Oczywiście obserwujemy pewną aktywizację współpracy transgranicznej, ale ciągle chcielibyśmy więcej i szybciej.  Powinno nam zależeć na tym żeby Niemcy rozwijały się gospodarczo, bo im silniejszy region po lewej stronie Odry tym szybszy rozwój Szczecina i Województwa Zachodniopomorskiego. Jesteśmy postrzegani jako partner Niemiec, z mojego doświadczenia wynika, że wiele firm patrzy na Szczecin jako na partnera, jako na silny okręg gospodarczy, musimy ten potencjał lepiej wykorzystywać.

 

Które branże mają szanse na dynamiczny rozwój dzięki współpracy transgranicznej? Czy są jakieś branże predestynowane do tego by prowadzić ekspansję na rynek niemiecki?

Logistyka jest branżą, która zdecydowanie się rozwija i to w tempie bardzo dynamicznym. Powstają duże firmy przed którymi rysują się dobre perspektywy. Osobiście zwróciłbym także uwagę na firmy z branży morskiej, możemy być zapleczem logistycznym dla Berlina zarówno jeżeli chodzi o transport lądowy jak i morski.

 

Czy inicjatywę organizowania Dni Współpracy Polsko-Niemieckiej należy uznać za dobry pomysł?

Każda inicjatywa, która zmierza w kierunku aktywizacji współpracy transgranicznej jest dobra, czy to jest giełda kooperacyjna czy spotkania o innym charakterze, to na pewno będzie owocowało w niedalekiej przyszłości. Północna Izba Gospodarcza włącza się w nurt inicjowania takiego rodzaju współpracy.

Dziękuję za rozmowę

ceopunkt27042018

konsultacjelean27042018

pfp27042018a

 

banerek