Kiedy myślicie o Szczecinie to jakie potrawy przychodzą Wam do głowy? Najprostsze skojarzenia są dwa: paszteciki i paprykarz. To drugie danie, prawdziwa delicja dawnych lat, była inspiracją do otwarcia w naszym mieście restauracji specjalizującej się głównie w serwowaniu ryb. Lokal Paprykarz od kilku miesięcy z dużym powodzeniem funkcjonuje w samym centrum miasta. Co możemy tam zjeść? Zarówno owoce morza jak i świeże ryby, często pochodzące od miejscowych rybaków.

      Zainspirowani tradycją miast portowych, właściciele restauracji Paprykarz znajdującej się w al. Papieża Jana Pawła II, stworzyli  miejsce na wzór tamtejszych targów rybnych. Lokal stylizowany jest na lata 80, a otwarta kuchnia i szeroka przestrzeń powodują, że restauracja jest głośna, tętni życiem i zdecydowanie zaprasza do skosztowania dań z karty, w której wręcz roi się od owoców morza, ryb czy rozmaitych przetworów rybnych. - Paprykarz Fish market to miejsce gdzie pasja do gotowania w połączeniu z wysoką jakością produktów sprawia, że każda wizyta będzie nowym doświadczeniem kulinarnym. Chcieliśmy by w Szczecinie powstała restauracja, która wyróżnia się czymś. Mówimy zarówno o menu jak i o tym jak taki lokal wygląda. Wcześniej przez wiele lat w mieście funkcjonowała restauracja Chief, a później już nikt nie wpadł na pomysł by serwować dania rybne i ryby w często dość prostym, a jednocześnie bardzo oczekiwanym przez klientów wydaniu. Liczba rezerwacji imponuje, szczególnie w weekendy. Zdarzają się takie dni, że wszystkie stoliki są zarezerwowane, a my dzwonimy do klientów, że mogą już przychodzić, bo właśnie zwolniło się miejsce – mówi Urszula Prokopowicz, menadżerka restauracji Paprykarz.

     Restauracja Paprykarz ulokowana jest w ścisłym centrum miasta. Jak mówią właściciele robi ona furorę wśród turystów, którym Szczecin kojarzy się właśnie z takimi daniami jak pasztecik i paprykarz, wielu z nich chce spróbować najsłynniejszego dania z ryby w autorskiej recepturze restauratorów z naszego miasta: - Dania za które „dałabym sobie uciąć rękę” to ośmiornica, stek z halibuta oraz inne przetwory rybne. Dostawy mamy regularnie trzy razy w tygodniu albo częściej jeżeli jest taka potrzeba i jeżeli mówimy o świeżości ryb czy owoców morza to jeszcze nikt się na tym nie zawiódł. Mieliśmy na przykład klienta z Hiszpanii, który powiedział, że tak pyszną ośmiornicę jadł tylko w swoim kraju. To jest produkt dla klienta świadomego, który lubi tego typu produkty. Zapraszamy także na paprykarz własnej roboty czy fishburgery – dodaje Urszula Prokopowicz, menadżerka restauracji Paprykarz.

     Właściciele restauracji przekonują, że zależy im na kultywowaniu tradycji kulinarnych Szczecina jako miasta portowego. Większość zamówień robiona jest od lokalnych rybaków i dostawców, stąd też gwarancja świeżości i wysokiej jakości produktów. Restauracja Paprykarz jest członkiem Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

ceopunkt27042018

konsultacjelean27042018

pfp27042018a

 

banerek