fbpx

IZBOWY WYJAZD DO NEAPOLU

 

karma3

 

CSL chce być „cyfrowym spedytorem” i wiele wskazuje na to, że ta jesień może być dla jednej z największych firm logistycznych przełomowa. Prezes Laura Hołowacz opowiedziała Michałowi Kaczmarkowi o planach firmy, nowych inicjatywach i pionierskim działaniu, które ma na celu nie tylko wpisywanie się w światowe trendy, ale także ich kreowanie!

Ostatnie miesiące to czas intensywnego wdrażania nowych inicjatyw w strukturze Grupy CSL. Jak wygląda rozwijanie działalności CSL Inspire oraz nowego programu ERP, który – jak wynika z naszych poprzednich rozmów – zrewolucjonizuje sposób obsługi klientów zarówno w kontekście spedycji morskiej, lądowej jak i agencji celnej?

CSL ERP 3 jest w chwili obecnej wdrażany. Pojawiły się także kolejne projekty innowacyjne, które są w fazie opracowywania, dostosowania do potrzeb rynkowych oraz np. rejestracji znaków towarowych. Pierwszy projekt to Cyfrowy CSL ,czyli w skrócie CC. Stawiamy na digitalizację i integrację. To bardzo ważne, bo  jest to kierunek rozwoju  logistyki  na całym świecie. To nie jest nasz kaprys, ale konieczność i  należy się w tym kierunku rozwijać. Współpracujemy z naszymi klientami i podwykonawcami, integrując określone procesy. Posiadamy  już narzędzia  tj. CC Cyfrowy CSL , CZYLI platformę do integracji. Nie czekaliśmy na to aż ktoś ją nam wymyśli, a przygotowaliśmy ją sami.

Pani Prezes, jakie korzyści klientom Grupy CSL daje posiadanie własnej platformy cyfrowej?

Korzyści o których moglibyśmy mówić godzinami i których ważność jest nie do przecenienia. Zoptymalizujemy pracę, nasi klienci w czasie rzeczywistym otrzymają informację o realizacji zlecenia. Dodatkowo będą mogli zintegrować swój system z naszym systemem. Nasze produkty zamierzamy oferować klientom już niebawem, kampania informacyjna i oferta do klientów zostanie sprecyzowana już jesienią tego roku, wtedy też zamierzamy kompleksowo włączyć  to narzędzie do użytku. Dodatkowo stworzyliśmy trzy autorskie marki, które w tej chwili dopracowujemy i również zamierzamy wprowadzić na rynek jeszcze w tym roku.

Czy możemy już zdradzić naszym czytelnikom jakie to marki?

Pierwsza to Virtual Warehouse Management, polegający na tym, że nie jesteśmy właścicielem magazynu, ale w czasie rzeczywistym z magazynów, z którymi pracujemy, otrzymujemy informacje o ruchach towaru i o przestrzeni wolnej i zajętej. Zintegrowane to zostanie w jeden spójny informacyjny proces , aktualizowany dynamicznie w czasie rzeczywistym. Nie musimy czekać na zbieranie danych i dokumentów  magazynów, a na bieżąco widzimy jaka n.p przestrzeń jest dostępna, ile towaru zostało w magazynie. Pracujemy na lepsza  organizacje łańcucha dostaw oraz optymalizacje organizacji pracy  i ponoszonych kosztów na jej realizacje a finalnie na wyniki  finansowe   klientów. Drugim projektem jest Virtual Trucking Company. CSL tworzy  wirtualną firmę transportową , być może pierwszą na świecie. Jesteśmy pionierami w tym zakresie. Już w chwili obecnej współpracuje z nami około  200 firm transportowych. Na bazie tych przewoźników stworzymy wspólny projekt, który zaoferuje klientom jak najlepsze usługi spedycyjne. Mając na uwadze szybki transfer informacji online w ramach CSL będziemy udostępniać pewne narzędzia klientom, w tym przypadku firmom transportowym, pozwoli to na lepszą organizację pracy przy obsłudze klientów CSL. Stawiamy na informatyzację, integracje systemów, dynamikę, bezpieczeństwo, optymalizację czasu pracy i kosztów. Wszystko w czasie rzeczywistym. CSL posiada AEO. Nasza  firma ma wysoką pozycje w branży TSL w obsłudze celno-podatkowej towarów. Odnaleźliśmy w sobie siłę branży e-commerce , dzięki współpracy z topowymi klientami z tej grupy, w tym jednego z absolutnego top 10 najważniejszych przedsiębiorców e-commerce na rynku skandynawskim, cieszymy się, że zostaliśmy obdarzeni zaufaniem, to dzięki niemu powstał projekt Virtual Customer Agency, dostarczamy klientom serwis i obsługę na rynku polskim, sprzyjając rozwojowi ich biznesu. Jesteśmy swojego rodzaju agentem i menadżerem tych firm na naszym rynku i wspieramy ich w rozwoju, planach i postanowieniach. To jest nasza droga, droga Grupy CSL. Stawiamy na rozwój, na jakość, na nowoczesne rozwiązania, których nie oferuje jeszcze nikt na rynku europejskim. Uczyliśmy się wiele, a teraz chcemy z tej wiedzy korzystać. Stawiamy także na marketing, ale wszystko w ramach najnowocześniejszych rozwiązań IT.

Pani Prezes, w naszej dzisiejszej rozmowie jest bardzo dużo odniesień do rozwoju technologii cyfrowych oraz ICT. Tak wygląda przyszłość Grupy CSL i szerzej logistyki w Europie i na świecie?

Tak, na pewno tak. W logistyce – jak w każdej innej branży – jeżeli nie idziemy do przodu, to się cofamy. W tak dynamicznie rozwijającej się branży nie ma małych kroków w tył, tylko potężne, które mogą odbijać się na naszym rozwoju i pozycji rynkowej. Stąd tak wiele innowacji, pomysłów, taką przyjęliśmy strategię i ta kreatywna praca daje nam wiele satysfakcji. Kontynuujemy nasze inicjatywy i pewnie będzie to postępować przez wiele lat. Tam, gdzie jest to możliwe chcemy być pierwsi, mieć nowoczesne narzędzia, mamy doskonałych partnerów i Ci najlepsi pracują z nami. Wspiera nas silnie ekipa CSL Inspire. Ostatni planowany na rok 2019 projekt to łącze z partnerami przez telefony mobilne, co będzie przyjąć przekazywaniu informacji o pozycji środka transportu i statusie realizacji zamówienia i dostarczeniu towaru do odbiorcy. Chcemy zostać cyfrowym spedytorem. Po wdrożeniu wszystkich tych projektów, będziemy na dobrej drodze do miana lidera branży.

Logistyka przenosi się więc z dokumentacji papierowej na dokumentację cyfrową. Dlaczego cyfrowy spedytor jest bardziej konkurencyjny?

Cyfrowe firmy, to jest kierunek w jakim idzie najnowocześniejsza logistyka w Europie i na świecie. Idziemy krok dalej, bo my narzędzia nie tylko wdrażamy, ale i sami wymyślamy i opracowujemy, tak by były kompatybilne z naszymi możliwościami oraz potrzebami naszych klientów. Kończymy etap opracowywania i jesienią ruszamy z nową ofertą. Można powiedzieć, że jesteśmy na „czerwonym oceanie” i bez istotnych zmian, nie będziemy widoczni i przed nami wówczas pozostaną tylko kontrakty, które będziemy mogli realizować w kooperacji lub przez pośredników. Cyfrowe rozwiązania dają nam szansę na rozwój i proponowanie klientom usług i możliwości, jakich nie otrzymają oni w żadnej innej firmie spedycyjnej w Europie. To perspektywa pozwalająca nie tylko wpisać się w pewne rynkowe trendy, ale więcej, my te trendy kreujemy!  Oszczędzamy koszty naszych klientów, dajemy im możliwość bieżącej obserwacji swoich ładunków, tych pomysłów jest mnóstwo, myślę, że już jesienią zaskoczymy wszystkich.

Zdanie, że CSL nie tylko wpisuje się w trendy, ale wręcz je kreuje robi duże wrażenie. Jeżeli więc nie ma na rynku usługi, która spełnia naszym oczekiwaniom, to trzeba ją stworzyć? Tak powstał CSL Inspire.

Dokładnie tak jest jak Pan mówi, Panie Redaktorze. Musimy spotkać na swojej drodze mądrych i dobrych ludzi, mając otwarte umysły, myśląc szeroko i inspirując się wzajemnie, tworzy się projekty przyszłości. Zmiana goni zmianę, zmianami trzeba zarządzać i żyć na wysokiej fali. Musimy czuć rynek lub polegać na mądrości naszych partnerów. Wszystko zależy od naszych decyzji, obserwacji i planów. Moi partnerzy mówią: „Jak będziesz pierwszy, to możesz zaistnieć szerzej w biznesie. Nawet mimo ryzyka” – dla mnie szanse zawsze są przewagą nad ryzykiem.

Czy nasze inicjatywy i bardzo innowacyjne podejście do rynku jest dostrzegane i doceniane przez klientów?

Czasami zaskakujemy naszymi pomysłami, niektórych trzeba zarazić ideą, niektórych trzeba przekonać. Duże firmy czują nasze idee, bo branża IT jest doceniana i wszyscy zauważają potencjał w niej drzemiący. Czujemy się rozumiani przez naszych partnerów, bo rozwój, optymalizacja kosztów i czasu pracy to jest to, czego nasi klienci oczekują. Ostatnio rozmawialiśmy z jednym z naszych większych klientów o projekcie Virtual Warehouse Managment i jeszcze rozmowa się nie zakończyła, a już padło zdanie, że firma chce ten projekt mieć, bo widzi same zalety takiego rozwiązania. Są firmy mniej świadome, które mają swoją drogę i nie potrzebują takich narzędzi, nie jesteśmy w stanie zmusić kogoś do skorzystania z naszej oferty, ale myślę, że będzie tak, że życie zweryfikuje ich decyzje i być może ta współpraca kiedyś się uda. Moje doświadczenie w logistyce i biznesie podpowiada mi, że tutaj nigdy nie jest tak, że pewne drzwi są zamykane na zawsze, czasem by nawiązać współpracę potrzeba po prostu więcej czasu. Nasza oferta dla logistyki rozproszonej jest kompleksowa, nie każda agencja celna czy firma spedycyjna przeszła przez proces recertyfikacji, mamy narzędzia, które gwarantują naszym klientom najwyższą jakość usług. Mamy taką filozofię, że chcemy się rozwijać razem z naszymi klientami, dać im dodatkową ofertę by razem iść do przodu. Rozwój naszych klientów, to jest także nasz rozwój. Możemy więc powiedzieć, że jest to swoisty, biznesowy zespół naczyń połączonych.

Zarówno na Akademii Morskiej jak i na Zachodniopomorskim Uniwersytecie Technologicznym oraz na uczelniach prywatnych w Szczecinie dynamicznie rozwija się kierunek logistyka. Pojawia się coraz więcej specjalności, rośnie zainteresowanie studentów.

Cieszy mnie, że w naszym środowisku jest dużo dobrych uczelni, które kształcą kadry, które mogą zasilać później takie firmy jak CSL. Logistyka to także rozwój handlu i usług towarowych, logistyka uczy organizacji procesowych, wpływa to na wyniki w poszczególnych branżach. Logistyka może dotyczyć różnych obszarów, nie tylko transportowych. CSL współpracuje bardzo blisko z Akademią Morską, przychodzą do naszej firmy wspaniałe młode osoby, zwykle kilkanaście młodych osób rocznie. Szykowane są projekty w kilku modułach, zarówno spedycyjnych jak i właśnie IT. Nasze procesy logistyczne są wspierane wiedzą młodych ludzi, ich kreatywnością, innowacyjnym podejściem, ta świeżość jest absolutnie  wspaniała. Nowa strategia Grupy CSL zakłada zarządzanie procesami, ale i zarządzanie… talentami. Kiedy do nas przychodzi młody człowiek, albo osoba ze szczególnymi talentami i umiejętnościami, to my chcemy to wychwycić, nagrodzić i docenić.

26 września odbędzie się kolejna odsłona projektu „To share knowledge and exprience”, dyskutować będziemy już drugi raz o współpracy polsko-niemieckiej. Jak ważne dla Grupy CSL jest dzielenie się swoją wiedzą i jaki jest cel w integracji podmiotów zajmujących się branżą logistyczną, transportową i morską na Pomorzu Zachodnim?

Tematów, które chcielibyśmy poruszyć jest całe mnóstwo. Kolejna odsłona TSKAE to okazja by pokazać fachowość zespołu Grupy CSL, jest to ważna inicjatywa dla naszej firmy, bo pokazujemy nasz region jako miejsce bardzo rozwojowe. Tematy dotyczą logistyki, spraw celnych, spraw podatkowych, rozwoju współpracy transgranicznej. Pomorze Zachodnie rozwija się dynamicznie, chcemy wspólnie z partnerami i gośćmi pokazać szanse jakie mają przedsiębiorcy z regionu. Osobiście bardzo zapraszam wszystkich na blok celno-podatkowy, bo powiemy o pewnych różnicach w Polsce i w Niemczech, mamy bardzo dobre przepisy celno- podatkowe w ramach struktur europejskich, ale często one się różnią w poszczególnych krajach i trzeba o tym wiedzieć. To wydarzenie jest także bardzo istotne jeżeli chodzi o budowanie relacji, stawiamy na networking, integracje podmiotów z naszej branży i naprawdę serdecznie wszystkich zapraszamy do dyskusji i dzielenia się wiedzą i doświadczeniem. Żeby się rozwijać to musimy współdziałać, to bardzo istotne, bo budowanie świadomości społecznej jest bardzo istotne. Pokazujemy siłę naszego regionu, partnerów i  naszej firmy. Do organizacji takiego wydarzenia mobilizuje nas jeszcze jedna rzecz – mamy piękną Starą Rzeźnię. Jesteśmy więc stworzeni do organizacji takich spotkań i to 26 września na pewno nie będzie ostatnie.

Dziękuję za rozmowę