fbpx

 

SAVE THE DATE 25 26 SIERPNIA 1

 

 

Czas pandemii koronawirusa to dla medycyny komercyjnej i turystyki medycznej czas bardzo trudny – kilkutygodniowy lockdown doprowadził wiele gabinetów do poważnego kryzysu. Jeżeli działalność medyków opierała się głównie na klientach z zagranicy to do dzisiaj działalność takiego miejsca jest w dużym stopniu ograniczona. Jak kliniki medyczne wykorzystują czas, kiedy klientów jest mniej? Marketing, szkolenia, budowanie relacji z pacjentami, udoskonalanie się oraz praca nad tym, by przetrwać i po kryzysie wrócić na rynek silniejszym i jeszcze bardziej efektywnym. Przy Północnej Izbie Gospodarczej w Szczecinie działa Mediklaster.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy Michała Kaczmarka z Prezes Niną Manduk – Czyżyk.  

Wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi jak będziemy funkcjonować w „covidowej” rzeczywistości  

       Początek marca był czasem, kiedy zatrzymała się gospodarka. Poważne obostrzenia dotarły również do branży, która dotychczas wydawała się odporna na wszelkie rynkowe zawahania. Mowa oczywiście o medycynie komercyjnej. Minione lata były dla prywatnych gabinetów medycznych bardzo dobre. Prężnie rozwijał się rynek chirurgii plastycznej i estetycznej, w Szczecinie nie brakowało nowych gabinetów rehabilitacyjnych, stomatologicznych czy prywatnych punktów konsultacji medycznych. Pas nadmorski szczycił się wysoką jakością punktów medycznych, w których wykonanie zabiegu łączono z wypoczynkiem. Koronawirus również na medycynę komercyjną wpłynął znacząco. Powodów jest kilka – zaczynając od obostrzeń kończąc na blokadzie granic, która uniemożliwiła przyjazd do Polski turystom medycznym z zagranicy.  

     Czy odmrażanie gospodarki jest już odczuwalne w prywatnych gabinetach? Nina Manduk – Czyżyk przyznaje, że pierwsze zwiastuny już są, ale jeszcze trudno jest być optymistą: - Pytań jest wciąż więcej niż odpowiedzi, w kontekście tego jak będziemy żyć w nowej „covidowej” rzeczywistości. Oczywistym jest, że wirus nie zniknie z dnia na dzień i wiele gabinetów zastanawia się jak wyglądać będzie ich funkcjonowanie przy obowiązujących rygorach. Mierzymy się z nowymi potrzebami, ale i nowymi problemami. W medycynie komercyjnej „odmrażanie” jest dość kontrowersyjne, bo nie dostaliśmy jasnych wytycznych, co możemy, a czego nie powinniśmy robić. Dla przykładu, w Norwegii każda klinika otrzymała pismo – najpierw o zamknięciu, a potem wytyczne jak należy postępować z pacjentami. To wszystko jest bardzo skomplikowane. Medycyna komercyjna to medyczna gałąź działająca dla dobra i dla zdrowia pacjentów i nie można było nas zamknąć z dnia na dzień. Są gabinety, które nie wróciły do pracy w 100% do dzisiaj, były też gabinety, które zoptymalizowały swoją pracę tak, by świadczyć usługi medyczne, które mimo pandemii były niezbędne – mówi Nina Manduk – Czyżyk.   Istnieje stereotyp, że medycyna komercyjna to gałąź gospodarki, która generuje tak wielkie dochody, że nawet kwartalny „lockdown” nie spowoduje fali bankructw i upadłości. Jak mówi Prezes Mediklastra stereotyp to jedno, a realna sytuacja rynkowa wielu firm to drugie: Komercyjne gabinety i kliniki medyczne działają na takich samych zasadach jak inne przedsiębiorstwa. Czasem generują zyski, czasem straty, mają swoje koszty stałe, pracowników administracyjnych na utrzymaniu, plany rozwoju, inwestycje. Tych wymogów do spełnienia jest zdecydowanie więcej, bo przecież mówimy o zdrowiu i życiu ludzi – dodaje Nina Manduk – Czyżyk.

 

  „To jest rok stracony dla całej gospodarki” – kliniki czekają na pacjentów z zagranicy  

     Pomorze Zachodnie słynie z najwyższej jakości usług medycyny komercyjnej. Ostatnie lata to prawdziwy rozkwit zainteresowania usługami naszych lekarzy i specjalistów. Kliniki z regionu gościły pacjentów ze Skandynawii, Wielkiej Brytanii, Niemiec a nawet z Australii czy Izraela. Jak mówią specjaliści Mediklastra działającego przy Północnej Izbie Gospodarczej w Szczecinie to kwestia najwyższej jakości usług, troski o higienę, ale i dużego zaangażowania personelu medycznego i wysokiej jakości obsługi. Klienci z Niemiec cenią sobie szczególnie kliniki nadbałtyckie, gdyż operacje łączą np. z urlopem wypoczynkowym nad polskim morzem. Natomiast pacjenci z Wielkiej Brytanii szczególnym zaufaniem darzą Szczecin i chirurgię plastyczną. Udało nam się stworzyć silną markę „zachodniopomorskiej turystyki medycznej” i w interesie gospodarczym regionu jest by koronawirus jej nie osłabił. Jak mówi Nina Manduk – Czyżyk relacje z pacjentami z zagranicy są nadal utrzymywane i wielu czeka na możliwość przyjazdu do Polski. Niestety nie brakuje także klientów, którzy ze swoich planów zrezygnowali.  

     - To jest rok stracony dla całej gospodarki. Jesteśmy zespołem naczyń połączonych, wszyscy czujemy straty. Dla klinik medycyny komercyjnej relacje transgraniczne i międzynarodowe są bardzo ważne. Nasz region to marka, która zyskała uznanie, obecna sytuacja to prawdziwe przetasowanie rynku i wiele firm zadaje sobie pytanie jak przetrwać w sytuacji kiedy nie wiemy czy nasi klienci wrócą do nas za tydzień czy za miesiąc. Kliniki, które obsługują pacjentów z zagranicy nadal czekają na dalsze odmrażanie, przede wszystkim w kontekście otwarcia granic i nadal są niepewni co do przyszłości – mówi Nina Manduk – Czyżyk. – Pacjenci też dają nam sygnały, że czekają na zabiegi i czekają na możliwość przyjazdu do Polski i skorzystania z usług medycznych. Nadal jednak jest duża niepewność co do przyszłości – dodaje Prezes Mediklastra.  

 

POSŁUCHAJCIE PODCASTU w serwisach: YouTube, Spotify i Soundcloud!

https://soundcloud.com/p-nocna-izba-gospodarcza-185996703/podcast-nina-manduk-czyzyk?fbclid=IwAR0p4Ro_5qtTfvwtRoUMb2OFgIGDfr2QdyNbOeGuoS5l0IQrqB_PsZwyfAk

 

  
  • Ciekawi Utra 404x335
  • PFP FUR2.0