Temat upadłości konsumenckich nie jest sprawą nową, ale nie da się ukryć, że rok 2020 dał tej sprawie zupełnie nowe życie. Pandemia COVID-19 spowodowała, że wielu Polaków znalazło się w trudnej sytuacji finansowej, a ułatwienia legislacyjne sprawiły, że dostępność do upadłości jest relatywnie łatwiejsza niż wcześniej. Czy Polacy są przekonani do rozpoczynania nowego życia po upadłości konsumenckiej? Jak mówią specjaliści z Centrum Doradztwa Gospodarczego Kiżuk & Michalska rośnie świadomość zalet tego rozwiązania, ale społeczeństwo musi być również poinformowane o obowiązkach i konsekwencjach upadłości konsumenckiej. – Rok 2020 był rekordowy jeżeli chodzi o liczbę zapytań w tej sprawie. Nie ulega jednak wątpliwości, że społeczeństwo musi być na bieżąco z wiedzą z czym wiąże się decyzja o upadłości i jakie konsekwencje za sobą niesie – mówi Katarzyna Michalska, ekspert ds. restrukturyzacji, dodając, że w obecnym kształcie upadłość konsumencka może być dla wielu osób bardzo atrakcyjna. 

Nowe życie bez windykatorów i wezwań do zapłaty? Możliwe dzięki upadłości konsumenckiej

  Zmiany legislacyjne doprowadziły do tego, że upadłość konsumencka staje się atrakcyjna nie tylko dla tych, którzy znaleźli się w tarapatach finansowych ze swojej winy, ale i dla tych, co problemy finansowe mają poprzez np. nienależyte  rozporządzanie majątkiem. Oczywiście nie jest tak, że każdy, kto złoży wniosek do sądu, bez problemu otrzyma decyzje. Na pewno jednak jest tak, że łatwiej jest o upadłość konsumencką niż jeszcze kilka lat temu.

  - Świadomość, że nie musimy żyć z długami i możemy rozpocząć nowe życie jest na pewno bardzo cenna i dla wielu osób atrakcyjna. Wierzyciele będą korzystać, bo jest szansa na etapowe odzyskanie należności, a dłużnik będzie mógł odzyskać spokój bez windykatorów czy perspektywy utraty całkowitej majątku – mówi Katarzyna Michalska, doradca gospodarczy. – Zachęcam osoby, które są zagrożone niewypłacalnością do rozważenia upadłości konsumenckiej. Zachęcam  również do konsultowania się ze specjalistami jakie mamy opcje działania; może rozwiązaniem byłaby restrukturyzacja zadłużenia, pozasądowe ugody z wierzycielami. Zdecydowanie odradzamy zaciąganie kolejnych zobowiązań by spalać stare długi – dodaje Filip Kiżuk.

  Otoczenie gospodarcze roku 2020 i 2021 bardzo sprzyja upadłościom konsumenckim. Pandemia koronawirusa doprowadziła do bankructwa wiele firm. Recesja jest największa od trzech dekad, a wiele osób straciło pracę. To czynnik sprawiający, że osoby chcące poradzić sobie z zadłużeniem mogą skierować swoją uwagę właśnie w stronę upadłości konsumenckich. 

„Nie możemy bać się słowa bankrut, nie możemy się wstydzić upadłości konsumenckiej”

  W latach 2015-2018 ilość ogłaszanych upadłości konsumenckich wahała się od 6-8 tysięcy rocznie. Według przewidywań w roku 2020 i 2021  te statystyki grubo przekroczą 10 tysięcy, a może nawet 12. To dowód na trudną sytuacje gospodarczą, wzrost znaczenia instytucji upadłości konsumenckiej oraz zainteresowanie chęcią rozwiązania swoich problemów finansowych w sposób zgodny z prawem. Ilość zapytań o upadłości jest rekordowa, ale może to nie przynieść pełnego odzwierciedlenia w statystykach ze względu na spowolnienie pracy sądów w czasie pandemii.

  - Skala problemu rośnie, bo ma związek z gospodarką i tym, co się dzieje w biznesie. Grupa osób objęta ryzykiem upadłości konsumenckiej wzrosła. Mówimy o fali zbliżających się upadłości konsumenckich, co zauważają często osoby między 30-40 rokiem życia, obciążone pożyczkami, leasingami i kredytami mieszkaniowymi. To często dramatyczne sytuacje, bo po zwolnieniach z pracy niektórzy popadają w depresję, nie mogą znaleźć pracy lub znajdują takie zatrudnienie, które nie daje im możliwości spłacenia zobowiązań. Spodziewamy się, że upadłości konsumenckich będzie coraz więcej, bo lockdown nie ustępuje, a zwolnień jest coraz więcej mimo Tarcz Finansowych i Tarcz Antykryzysowych. Po telefonach, wiadomościach i pytaniach widzimy, że tempo będzie rosnąć, trudno tylko ocenić jego dynamikę – mówi Katarzyna Michalska. 

  – Jestem przekonany, że w roku 2020 padnie rekord, a w 2021 kolejny. To będą liczy przekraczające 10 tysięcy, a może nawet zbliżenie się do 15 tysięcy – dodaje Filip Kiżuk.  Dla kogo upadłość konsumencka jest więc najlepszym rozwiązaniem? – Dla tych, którzy chcą żyć bez długów i są gotowi uczciwie poświęcić swój dotychczasowy dorobek żeby spłacić zadłużenie. Nie możemy bać się słowa bankrut, nie możemy się wstydzić upadłości konsumenckiej. To może być krok do lepszego życia – mówi Katarzyna Michalska. 

Centrum Biznesu - Wideo Newsletter
Północnej Izby Gopsodarczej w Szczecinie 

Dołącz do grona najaktywniejszych przedsiębiorców

Baner IKW Marzec 2021 1140x320