Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

 

 

Pogłoski o tym, że w Szczecinie branża rybna umarła są mocno przesadzone. Idealnym dowodem na to jest firma Seamor, która zajmuje się przetwarzaniem ogromnej ilości ryb różnego gatunku. Firma postanowiła „wyjść z cienia”, a jej identyfikacja graficzna i logotypy coraz częściej zwracają naszą uwagę w sklepach i punktach handlowych. Nowoczesny zakład produkcyjny umiejscowiony jest w Podjuchach, w którym codziennie wędzone są tysiące kilogramów ryb i owoców morza.

Firma Seamor ze Szczecina to obecnie jeden z największych przetwórców ryb w Polsce. Przedsiębiorstwo zaczęło funkcjonowanie w 1993 roku. Dzisiaj zajmuje się przetwórstwem, a także sprzedażą ryb świeżych oraz mrożonych. Dzięki nim w kilku punktach na terenie Szczecina codziennie możemy zakupić najświeższe produkty rybne. Właściciele przekonują, że spożywamy ryby i owoce morza coraz chętniej, stąd interesujący plan rozbudowy i poszerzenia działalności firmy.  - Od zawsze stawialiśmy przede wszystkim na zakup dobrej jakości surowca, z którego wytwarzamy tradycyjnymi i naturalnymi metodami wędzarniczymi, wysokiej jakości smaczną rybę. Tym przewyższamy konkurencję. Surowiec sprowadzamy z całego świata. Bogaty w ryby świetnie nadające się do wędzenia jest Atlantyk, ale kupujemy też gatunki z łowisk argentyńskich, chilijskich, nowozelandzkich czy kanadyjskich jezior. W procesie wędzenia, ryby poddawane są tradycyjnej metodzie solankowania z wykluczeniem wszelkiego rodzaju sztucznych konserwantów czy polepszaczy smaku – mówi Anna Pawliszak,      .

Firma Seamor ze Szczecina przerabia 300 ton ryb miesięcznie. Rocznie to ponad 2 tysiące ton wyrobu gotowego. - Wędzimy, obok najbardziej popularnej w Polsce makreli wędzonej, również całą gamę ryb z „wyższej półki”, takich jak łosoś, halibut, tuńczyk, węgorz, sieja, dorsz, grenadier, karmazyn i wiele innych. W zależności od gatunku powstają z nich różne produkty, od uwędzonych całych ryb, poprzez tusze, filety, kawałki, paski, szaszłyki, po delikatesy w postaci polędwic. Koncentrujemy się na wprowadzaniu i promowaniu nowych, ciekawych produktów niespotykanych jeszcze na rynku polskim takich jak krewetki, małże czy łosoś pacyficzny niehodowlany – dodaje Anna Pawliszak.  Jednym z głównych celów jest promowanie zdrowych ryb, poławianych w miejscach nieskażonych ekologicznie, a także żyjących dziko, w naturalnych warunkach. 

Seamor chwali się rozwojem oraz planami ekspansji na kolejne rynki: - Obecnie, aby sprostać rosnącym zamówieniom z kraju i zagranicy, w planach jest rozbudowa zakładu. Jest to również bardzo ważny krok, aby poprawić warunki i komfort pracy naszym pracownikom, powiększyć powierzchnię biurową i unowocześnić pomieszczenia socjalne – dodaje Anna Pawliszak. Elementem ekspansji jest między innymi promocja marki Seamor. Dotychczas wiele produktów firmy trafiało na rynek anonimowo. Teraz ryby sprzedawane są w specjalne, łatwe do identyfikacji opakowania „skórki”. Dzięki nim klient zainteresowany produktami konkretnie tej firmy, bez problemów odnajdzie je na sklepowych półkach.

Firma Seamor stawia także na sklepy firmowe. W Szczecinie firmowe sklepy rybne funkcjonują przy ulicy Wojska Polskiego 34, Granitowej 22, Duńskiej 38, Milczańskiej 7b oraz w Stargardzie przy ul. Bolesława Chrobrego 8. – Mamy w planach działania, które jeszcze bardziej ożywią ten segment naszej działalności. Sam sklep jako sklep nie jest już tak atrakcyjny dla odbiorców. Chcemy zdecydowanie rozszerzyć ofertę naszych barów, gdzie będzie można zjeść smaczne rybne potrawy w przyjemnym otoczeniu lub kupić gotowe dania rybne na wynos. Sklep przy Wojska Polskiego niebawem przejdzie remont i mamy plan zaaranżowania zdrowej, rybnej restauracji, gdzie będzie można zjeść zarówno dobrego burgera z ryby, jak i smażonego dorsza czy firmową zupę rybną. Mamy nadzieje, że wielkie otwarcie będzie miało miejsce już pod koniec czerwca, na które zapraszamy wszystkich fanów zdrowej, rybnej kuchni– dodaje  Anna Pawliszak.                
  

Wkrótce

20lecie21082017