baner20lecie22092017

 

 

 

Prof. Stanisław Flejterski, wielki przyjaciel Północnej Izby Gospodarczej, nakładem wydawnictwa Zapol wydaje właśnie nową książkę. Jej promocja odbędzie się już w czwartek na Łasztowni, a poprowadzi ją prof. Aneta Zelek z Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu. Jeden z najwybitniejszych szczecińskich ekonomistów i finansistów opowiedział nam o swoim dziele, ale i o sytuacji na rynku pracy oraz w polskiej gospodarce. Jest dobrze? Jest źle? Jak oceniać sytuacje i czy warto powstrzymywać się od radykalnych komentarzy?


Ogromny dorobek naukowy prof. Stanisława Flejterskiego to temat absolutnie niekwestionowany. Najnowsza publikacja, która ukazała się w czerwcu nie jest jednak związana stricte z działalnością naukową słynnego ekonomisty. To książka –owszem – o biznesie, ekonomii, pieniądzach, ale także o życiu i o własnych przemyśleniach autora na sprawy związane z otaczającą nas rzeczywistością. Jak mówi sam Profesor „SF – między Sacrum a Profanum” to publikacja dla bliskich mu ludzi. Zagadnienia omawiane są według klucza haseł alfabetycznych. Elementem dodatkowym książki jest zbiór felietonów publikowanych na łamach magazynu Świat Biznesu: - Moja książka ma charakter publicystyczny, eseistyczny, wspomnieniowy, to nie jest książka naukowa, ale zorientowana na czytelników, którzy interesują się ekonomią, finansami i bankowością. To jest także książka o Szczecinie. Przyjechałem na studia w 1961 roku i chciałem oddać hołd ludziom, których tutaj poznałem. W spisie treści jest sporo haseł od A do Z. Nie chcę wymieniać wszystkich, ale jest to na przykład: architektura, autorytety, bankowość, finanse, generacja, inteligencja, kobiety, książki, malarstwo, nauka, podróże czy polityka – zdradza prof. Stanisław Flejterski. – Pisanie jej sprawiło mi dużo przyjemności, to książka dla moich przyjaciół, współpracowników, doktorantów, studentów, książka dla kilkuset moich znajomych w Szczecinie. Dominantą jest najbliższa mi ekonomia oraz finanse. W ostatnich latach najwięcej w mojej pracy naukowej było bankowości. Dla mnie ekonomia to nauka szczególna, jest najważniejsza, najciekawsza, najtrudniejsza. Moją rolą jest opisywanie rzeczy, objaśnianie, mierzenie, wartościowanie i porównywanie. Zawsze chodzi także o przewidywanie i formułowanie sygnałów wczesnego ostrzegania. O tym będzie moje spotkanie autorskie na Łasztowni, ale również w niektórych hasłach książki objaśniany jest mój punkt widzenia – dodaje profesor.  Alfabet Profesora Flejterskiego powstawał 9 miesięcy.

- Moją cechą charakteru jest umiar w ocenach. Umiem słuchać, umiem wyciągać wnioski i nie jestem radykalny w ocenianiu rzeczywistości. Staram się ten umiar przekazać także moim studentom. Martwi mnie to jak oceniana jest polska gospodarka, bo mam wrażenie, że jest oceniana skrajnie nieprawidłowo. Martwi mnie przesadny optymizm, bo ma on charakter wręcz propagandowy, przesadnie zorganizowany wokół poczucia, że jest świetnie. Martwi mnie także pogląd, że gospodarka jest w kryzysie, że jest beznadziejnie i słyszymy czarną propagandę. Uważam, że nie jest ani tak dobrze jak chce rząd ani nie jest tak źle jak chciałaby opozycja. To jest bardziej skomplikowane niż myśli większość ludzi. Obserwując komentarze, zestawy liczb i analizy jestem przekonany, że musimy być ostrożni w ocenach. Nie wynika to ze strachu, a z powagi sytuacji – mówi w rozmowie z nami prof. Flejterski. Naukowiec komentując bieżące wydarzenia gospodarcze zwraca uwagę na bardzo dobrą koniunkturę gospodarczą i tempo wzrostu. Profesor stwierdza, że nie wykorzystujemy do końca dobrej sytuacji gospodarczej i radziłby rządowi większą troskę o stan finansów Państwa.

W 2013 roku na rynku ukazała się książka Profesora pod tytułem „Co z tą pracą” – była ona mocno promowana w środowisku przedsiębiorców oraz omawiana podczas spotkań w Północnej Izbie Gospodarczej. Prognozy sprzed lat okazały się trafne, a rzeczywistość jest bardziej optymistyczna niż przewidywano: - Pisaliśmy nie o bezrobociu, a o rynku pracy. Martwiliśmy się o wysokie wskaźniki bezrobocia, a teraz doceniamy, że w Szczecinie i w regionie stopa bezrobocia jest niska. Cieszymy się jako ekonomiści gdy to, co powinno rosnąć rośnie, a maleje to, co powinno maleć. Przedsiębiorstwa teraz szukają pracowników, a nie odwrotnie. To dla gospodarki dobra tendencja. Gdyby nie pracownicy z Ukrainy mielibyśmy fatalną sytuacje. Wspominaliśmy w książce o tym scenariuszu – dodaje prof. Flejterski. 

Ostatnie książki prof. Stanisława Flejterskiego dostępne są w szczecińskich księgarniach. Wydaje je Zapol, członek Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie. Spotkanie autorskie z profesorem Flejterskim poprowadzi prof. Aneta Zelek, rektor Zachodniopomorskiej Szkoły Biznesu.