baner20lecie25102017

 

Wystartował zaledwie kilka dni temu, a już odwiedziło je kilkaset osób. Chcą się bać, ale i sprawdzić swoje umiejętności w rozwiązywaniu zagadek. Strachu jest dużo, ale dużo jest także zabawy. Portal Północnej Izy Gospodarczej rozmawiał z Marcinem Dobrowolskim z firmy Dragon Event, która powołała do życia Horror House.

Czym zaskoczycie Państwo osoby odwiedzające?

Cała koncepcja Horror House polega na zaskoczeniu. Aby osiągnąć założony efekt, czyli wystraszyć odwiedzających, musimy zaskakiwać od samego wejścia. O tym co lub kogo tam można spotkać każdy musi przekonać się osobiście – opisując to zepsujemy całą zabawę.

 Jakie elementy escape roomu zostaną wykorzystane i na jakie atrakcje mogą liczyć mieszkańcy?

Często spotykamy się z tym, że Horror House zamiennie nazywany jest Escape Roomem. Nic bardziej mylnego. Jest kilka drobnych elementów łączących te dwie atrakcje ale finalnie to zupełnie dwie różne formy rozrywki. Wspólne mają to, że z obu należy się wydostać. Jednak Escape Room nastawiony jest na rozwiązywanie zagadek, a nie straszenie. Z kolei Horror House, z racji wywoływania skrajnych emocji, ogranicza ilość łamigłówek do kilku prostych, polegających np. na znalezieniu czegoś. Horror House jest odpowiedzią dla wszystkich spragnionych mocniejszych wrażeń, którzy w końcu będą mogli przekonać się osobiście, jak to jest być bohaterem filmu grozy, a nie tylko jego obserwatorem.

 Niektórzy obawiają się, że będzie to typowy "dom strachu" jak z "Dni morza" - przed nami jednak inicjatywa wyglądająca zupełnie inaczej.

Mobilne domy strachów zdecydowanie różnią się od tych zbudowanych na stałe. Tu przede wszystkim chodzi o realne przeżycia. Naszym celem jest zatarcie granicy pomiędzy fikcją a rzeczywistością. Atrakcja przygotowana jest dla osób o naprawdę mocnych nerwach… Świadczy o tym ilość osób, która w pierwszych dwóch tygodniach otwarcia krzyknęła hasło bezpieczeństwa i opuściła zabawę w trakcie lub nawet na samym początku. W domach strachów na Dni Morza takie rzeczy raczej nie mają miejsca. Wielu Klientów przychodzi z przeświadczeniem, że będzie to właśnie taki Horror House jak w parkach rozrywki, śmieją się i mówią, że niczego się nie boją… po przejściu mają już zupełnie inne zdanie i miny.

 Czy wykorzystywane będą elementy znane nam z horrorów?

Tu ponownie nie możemy nic zdradzać.  Tworząc Dragon Horror House obejrzeliśmy mnóstwo horrorów ale to nie one były naszą główną inspiracją.  Przede wszystkim  była to nasza wyobraźnia! Siadaliśmy w biurze, robiliśmy burze mózgów, podczas których omawialiśmy czego boją się ludzie, co my uważamy za przerażające, jakie są nasze fobie i co powoduje paraliżujących strach…. Udało nam się obrać wspólną koncepcję i dopiero wtedy rozpoczęliśmy budowę. Oczywiście oglądanie horrorów pomogło nam określić czego się boimy bo przecież ogromu sytuacji człowiek na co dzień nie doświadcza na własnej skórze. No chyba że teraz w Dragon Horror House.

Firma Dragon Event jest członkiem Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.