Sezon wakacyjny w pełni. Pogoda sprzyja, a zarówno pracownicy jak i menadżerowie planują jak jeszcze udać się na choć kilkudniowy wypoczynek. Urlop nie jest przywilejem, a prawem każdego pracownika. O urlopach, zaległych urlopach i sytuacjach kiedy to pracodawca ma prawo wezwać pracownika do miejsca pracy mimo wypisanego urlopu Michał Kaczmarek rozmawia z mec. Małgorzatą Klowan, prawnikiem, specjalistą ds. Prawa Pracy.

 

 

Czy istnieje coś takiego jak konieczność wzięcia urlopu przez pracownika?

Tak, zgodnie z obowiązującymi przepisami urlop wypoczynkowy to jest z jednej strony prawo pracownika, a z drugiej strony obowiązek pracodawcy. Urlopy udzielane są w wymiarze 20 dni do 10 lat stażu pracy i 26 dni po 10 latach pracy i pracodawca ma obowiązek udzielenia urlopu wypoczynkowego w roku w którym pracownik nabył do niego prawo i tak naprawdę to jest podstawowa informacja. Pracodawca nie musi udzielać całego urlopu jednocześnie, ale przy dzieleniu urlopu na części , co najmniej  jedna część z całego urlopu w celach regeneracji sił powinna obejmować 14 dni kalendarzowych.

 

Czym jest w takim razie „urlop zaległy”? Czy pracodawca ma prawo zażądać od swojego pracownika przejścia na urlop czy może jest tak, że gdy pracownik nie wykorzysta go w roku kalendarzowym to ten urlop przepada?

Urlop zaległy to urlop, którego pracownik nie wykorzystał w roku w którym nabył do niego prawo. Jeżeli pracodawca go nie udzielił lub jeżeli pracownik z jakichkolwiek względów nie wykorzystał tego urlopu, w kolejnym roku kalendarzowym musi wykorzystać ten urlop bezwzględnie do końca września, to jest termin, który mocno wiąże pracodawcę. Gdy ten urlop nie zostanie udzielony to pracodawca naraża się na zarzut z tytułu naruszenia przepisów prawa pracy, nie dotyczy to jedynie urlopu na żądanie. Urlop zaległy może być wykorzystany w terminie wskazanym przez pracodawcę gdyż co do zasady to właśnie szef, właściciel firmy udziela urlopu w taki sposób by udzielenie wolnego nie zdezorganizowało funkcjonowania zakładu pracy.

 

Czy zdarzają się sytuacje, że pracownik chce iść na urlop, ale pracodawca z różnych powodów odmawia mu realizacji wolnego czasu w wybranym terminie? Czy takie sytuacje są możliwe?

W mojej obecnej praktyce takie sytuacje się nie zdarzają, bo staram się pilnować by urlopy w miarę na bieżąco były planowane i realizowane. Oczywiście trudno jest robić to, co do dnia i minuty, ale dobre planowanie powoduje, że nie ma konfliktów i zadowoleni są zarówno pracownicy jak i szefowie, którym sezon urlopowy nie paraliżuje funkcjonowania przedsiębiorstwa. Moje doświadczenie z Inspekcji Pracy pokazuje jednak, że do takich sytuacji dochodziło i to dość często, wynikało to ze skarg dotyczących nieudzielania urlopów, o nieszanowanie planów urlopowych. Zdarzały się sytuacje, że pracodawcy wysyłali pracowników na urlopy gdy w firmie był przestój, co można zinterpretować już jako naruszanie przepisów. Jest jedna sytuacja kiedy pracodawca może „przymusić” pracownika do wykorzystania urlopu – jest to okres wypowiedzenia umowy o pracę. Jeżeli jest taka możliwość to pracodawca może sam jednostronnie wskazać konieczność realizacji urlopu.

 

W jakiej sytuacji urlop może zostać zastąpiony ekwiwalentem finansowym? Wyobrażam sobie, że pewnie są pracownicy, którzy chętniej niż odpoczywać otrzymaliby dodatkowe pieniądze…

Jest to na pewno kuszące rozwiązanie, bo są pracownicy, którym urlop jest niepotrzebny – nie wiem dlaczego, ale są tacy pracownicy. Niestety, urlop to prawo niezbywalne i należy z niego korzystać zgodnie z przepisami. Ekwiwalent pieniężny za niewykorzystany urlop pracodawca może wypłacić, ale tylko i wyłącznie wtedy kiedy ustaje stosunek pracy – zarówno na mocy porozumienia stron jak i wypowiedzenia umowy o pracę. Ekwiwalent jest wypłacany za urlop zaległy jak i ten niewykorzystany w danym roku kalendarzowym.

 

Kiedy nasz szef może przerwać nam urlop i wezwać nas do wykonywania obowiązków zawodowych mimo wypisanego i realizowanego urlopu?

Pracodawca może przerwać urlop pracownika, ale tylko wtedy gdy obecność pracownika w miejscu pracy jest niezbędna by zapewnić jej dalsze funkcjonowanie w całym przedsiębiorstwie. To kwestia okoliczności wykonywania pracy, ale i fakt nieprzewidywalności takiej sytuacji w dniu udzielania urlopu pracownikowi. Pracodawca może odwołać z urlopu, ale w takiej sytuacji pracownik ma względem pracodawcy roszczenie o zwrot poniesionych przez niego kosztów związanych z urlopem. Mowa np. o zakupionych biletach lotniczych, wykupionych wycieczkach itp.

 

To jest kwestia trybu natychmiastowego?

Tak może być, ale wiele zależy od samego pracownika. Pamiętajmy, że nie ma przecież obowiązku odbierania telefonów służbowych w czasie urlopu, a trudno jest przecież ściągnąć do pracy w Polsce człowieka, który wypoczywa gdzieś poza zasięgiem na egzotycznych wakacjach.

 

To kolejna kontrowersyjna i dyskusyjna sprawa – czy w czasie urlopu musimy odbierać wiadomości i telefony z pracy czy możemy całkowicie się „wyłączyć” bez żadnych konsekwencji po odbyciu urlopu?

Zdarzają się takie sytuacje gdy firma dzwoni do pracowników w czasie urlopu. Nie ma przepisów, które regulowałyby czy pracownik ma konieczność pozostawania z pracodawcą w kontakcie w czasie urlopu, wiele zależy od relacji w firmie, od pełnionego stanowiska i tego czy na przykład wcześniej pojawiła się deklaracja np. dostępności telefonicznej czy możliwości konsultacji. Tak naprawdę pracodawca nie powinien wymagać w czasie urlopu bycia na tzw. „stand by”, w pogotowiu do działania, może nie tyle do wykonywania pracy, ale także do co udzielania informacji. To jest kwestia zakłócana urlopu, który jak mówiliśmy jest niezbywalnym prawem pracownika. Nie ma żadnych przepisów regulujących ten kontakt w czasie urlopu.

Bardzo dziękuje za rozmowę.

banerek